~piko65 | użytkownik
|
imię i nazwiskoPiotr Kolenda
płećmężczyzna
wiek46 lat (1965-08-16)
adresŁódź
zarejestrowany01.11.2006 @20:54:59
ostatnio na stronie26.02.2012 @19:07:04
|
|
|
Urodziłem się w połowie lat sześćdziesiątych i jak dotąd żyję, raz lepiej raz gorzej. W wolnych chwilach jeżdżę na rowerze po Polsce i Europie. Mam wtedy zawsze ze sobą aparat. Jeżeli chcecie przeczytać o moich podróżach zapraszam na http://www.piotrkolenda.blog.onet.pl | |
kontakt i statystyki
digarty713
komentarze6249
posty na forum0
ulubione
hobby
rower, kuchnia, fotografia
film
kino europejskie
serial
nie latynoamerykański
gatunek muzyki
rock
zespół/muzyk
Pink Floyd, Pidżama Porno, Strachy na...
artysta
tylu mnie otacza...
pisarz
czytam wszystko, łącznie z grafitti
książka
nie telefoniczna
komiks
Tytus, Romek i A'tomek
kreskówka
wychowany na kreciku "Ach jo!"
gra
w telefonie wystarczy
komputer / sprzęt
Sony DSC-HX1
dodaj komentarz
komentarze
~wiktoria5627
08.02.2011 @10:58:59
Dziękuję bardzo
Witaj 
Witaj 
~wiktoria5627
04.01.2011 @16:34:10
Oj, to wielka szkoda, bo okolica jest bardzo urokliwa.
Mam kilka zdjęć z Doliny Charlotty, to jedno z nich
http://www.digart.pl/praca/5330028/Dolina_Charlotty____1.html
Pozdrawiam
Mam kilka zdjęć z Doliny Charlotty, to jedno z nich
http://www.digart.pl/praca/5330028/Dolina_Charlotty____1.html
Pozdrawiam

~wiktoria5627
03.01.2011 @22:10:16
Tak to jest mój Słupsk i miejsce które bardzo lubię 
Pozdrawiam

Pozdrawiam

~igorimiolczyk
28.12.2010 @17:22:37
niedawno go zrobili na zamku
~malutek
20.12.2010 @17:00:14
nie zaprzeczę, przyjemna dziedzina, dużo daje, ale czasem już się nie ma czasu :D
~deggial
13.12.2010 @08:34:55
pozdrawiam ciepło.
_______
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
~wiktoria5627
11.12.2010 @20:42:41
Dziękuję bardzo, miłego wieczoru 

~PHBs
10.12.2010 @19:56:38
pięknie tu... dziękuję i zapraszam ponownie

_______
somebody somewhere your life's going nowhere
somebody somewhere your life's going nowhere
~malutek
06.12.2010 @16:17:16
a czemu? poniedziałku to jeszcze rozumime, a Mikołajek?
~DanielZagorski
05.12.2010 @09:17:40
..dzięki za kolarskie pozdrowienia....!!!!
-agat25
30.11.2010 @21:27:39
zapomniałem że też masz profil na NK ,zaglądnij - mam tam masę z rowerowych wypadów
NIECH ROWER BĘDZIE Z TOBĄ 
NIECH ROWER BĘDZIE Z TOBĄ 
-agat25
30.11.2010 @21:26:05
pogodę miałem nie ciekawą ,ale było i tak wspaniale
np.http://nk.pl/#profile/4112038/gallery/435 , http://nk.pl/#profile/4112038/gallery/420 , http://nk.pl/#profile/4112038/gallery/381 
np.http://nk.pl/#profile/4112038/gallery/435 , http://nk.pl/#profile/4112038/gallery/420 , http://nk.pl/#profile/4112038/gallery/381 
-agat25
30.11.2010 @21:16:46
przekraczasz granicę w Łysej Polanie ,most na rzece Białej jest granicą i za mostem jedziesz w górę rzeki . 10 kilometrów bardzo łagodnie pod same Rysy,Wysoką,Młynarza. Przepiękna wycieczka i nieziemskie widoki Wysokich Tatr , w dodatku jest to częściowo szlak rowerowy , ja dojrchałem jeszcze za bazę taterników. Gorąco Ci polecam
tu masz linka http://www.vysoke-tatry.sk/ciele/bdolina/pl.html
tu masz linka http://www.vysoke-tatry.sk/ciele/bdolina/pl.html
~TaPeWoRm
05.11.2010 @09:45:44
dziękuje za odwiedziny

_______
"Sportretować osobę w sposób artystyczny i prawdziwy zarazem to naprawdę sztuka."
Andrzej A. Mroczek
"Sportretować osobę w sposób artystyczny i prawdziwy zarazem to naprawdę sztuka."
Andrzej A. Mroczek
~Dzik
04.11.2010 @19:18:38
Nie, podkarpackie 

_______
http://www.digart.pl/pokaz.lista.php?userid=Dzik
Kobieta jest jak lilia - subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre:D:D:D
http://www.digart.pl/pokaz.lista.php?userid=Dzik
Kobieta jest jak lilia - subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre:D:D:D
~deggial
03.11.2010 @12:59:43
pozdrawiam i polecam http://www.digart.pl/praca/5856688/Nurkowanie_Piechcin.html
_______
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
~malutek
25.10.2010 @20:54:24
heh, nietrudno pomylic
pewnie jedna z niewielu końskich fotografów w obserwowanych
ale teraz już dużo ich będzie ;D
pewnie jedna z niewielu końskich fotografów w obserwowanych
ale teraz już dużo ich będzie ;D
~jwar
07.10.2010 @23:12:07
dziękuję pięknie; pozdrawiam i życzę miłego wieczoru
~malutek
07.10.2010 @06:25:51
nie, ale znam kilka osób które mają na tym punkcie obsesję i juz kika razy zdjęcia w podobnym klimacie że krzywe, więc wle uprzedzać, niż potem pisac kilka razy to samo :D
~deggial
05.10.2010 @09:21:22
Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po
dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł
na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy
fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w
nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- O oo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję
się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po
chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na
mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa -
trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z
pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w
salonie... Naprawdę można się wyluzować... "Dywan w salonie..." - Myśli
kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje
fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę
z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani
zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się
gazetą, a facet nawija dalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty,
człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę
nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że
rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
współpracy...
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku.
Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby
zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i
jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu
musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się
wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć,
że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... k hem.. sprzęt..?
- He He He, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana
stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się
zabierać do roboty.
- STATYW ?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją
stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA
pozdrawiam serdecznie.
dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po
dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł
na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy
fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w
nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- O oo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję
się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po
chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na
mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa -
trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z
pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w
salonie... Naprawdę można się wyluzować... "Dywan w salonie..." - Myśli
kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje
fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę
z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani
zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się
gazetą, a facet nawija dalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty,
człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę
nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że
rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
współpracy...
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku.
Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby
zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i
jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu
musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się
wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć,
że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... k hem.. sprzęt..?
- He He He, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana
stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się
zabierać do roboty.
- STATYW ?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją
stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA
pozdrawiam serdecznie.
_______
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
~deggial
05.10.2010 @07:16:40
dziękuje i miłego dnia życzę.
_______
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
~malutek
04.10.2010 @16:08:43
witam po długiej przerwie 
-agat25
04.10.2010 @14:19:29
dawno Cię nie było przyjacielu , gdzie sikę podziewałeś ?
~deggial
04.10.2010 @09:58:47
ech a ja w tym roczku prawie nie jeździłem 24 lipca zawarłem związek małżeński i było masakrycznie sporo załatwiania i wo gule teraz mam remont mieszkania i hi hi czasu nie ma na nic, proza życia.
pozdrawiam.
pozdrawiam.
_______
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
~deggial
04.10.2010 @09:38:39
co słychać jak tam po sezonie.
_______
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
Fotograf rozmawia z fotomodelką:
- Czy na sesje mam zabrać aparat?
- Nie... Sam statyw wystarczy!
pozdrawiam.
| 1 2 3 4 5 6 ... 31 |
|
rozwój użytkownika (satysfakcja)


















